Wracałem ze znajomym do domu. Szliśmy wzdłuż ruchliwej ulicy. Jeden samochód zwalnia, szyba opada w dół i wychyla się łysy łeb. Krzyczą coś, śmieją się i jadą dalej. Widziałem co się stało, ale nadal mówiłem na temat, na który rozmawialiśmy od dobrych dziesięciu minut. Udawałem, że tego nie widziałem.
Jego reakcja?
- Nie wiem jak Ty to wytrzymujesz. Ja bym się wkurwił i miał dość jakby kompletni nieznajomi mówili do mnie jaki mam być.
- Też nie wiem. To chyba kwestia przyzwyczajenia. Na początku się tym przejmowałem, ale teraz nawet się cieszę.
No, wiesz, bo tylko w takich momentach wiem, że ja tu nie pasuję. I to jest super. Po prostu nigdy nie chciałem się być taki jak reszta społeczeństwa. Szara masa. Zawsze czułem jakąś potrzebę, że muszę wyglądać inaczej, muszę mieć swoje zdanie, czuć to co JA chcę.
Mam potrzebę łamania takich chorych norm, które ludzie sobie gdzieś tam w głowach tworzą. Nie mam zamiaru bać się całe życie. Nie chcę żałować, że pozwalałem się tłumić.
Przez pierwsze lata społeczeństwo wmawiało mi, że chłopak może być tylko z dziewczyną. A pięcioletni ja, patrzyłem na te wszystkie kobiety i zazdrościłem, że mają przy sobie faceta, a ja nigdy nie będę miał takiej możliwości.
"Marcin, tańczyć może tylko dziewczyna z chłopakiem". Heh.
Dopiero potem dowiedziałem się co oznacza ta moja chęć 'bycia z chłopakiem'. I wiesz co? Ucieszyłem się. Nawet natura wiedziała, że lubię mieć pod górkę i dlatego taki się urodziłem.
Poza tym popatrz - oni zwolnili tylko dlatego, że moje włosy wyglądają inaczej. Top 5 najgłupszych powodów, aby to zrobić. Nie potrafili się powstrzymać. Musieli coś zrobić. Nie mogli przejść obok tego obojętnie. Nie mogli wzruszyć ramionami. Musieli. Jak zwierzęta, które nie potrafią zapanować nad swoim ciałem i myślami, gdy coś się stanie. Z tym, że, o ironio, one czasami mają w sobie więcej człowieczeństwa niż ludzie.
Musieli zabłysnąć w swoim ulubionym towarzystwie, które opuści ich przy najlepszej okazji(co jest na pewien sposób przykre). Dlaczego więc myślisz, że należy przejmować się takimi ludźmi?
Wyobrażasz sobie jaki świat byłby piękny, gdyby każdy nagle zapomniał o innych i zaczął być takim, jakim naprawdę jest? Wyglądał tak jak chce, mówił to co chce, czuł to co chce - wbrew tym wszystkim krzywym spojrzeniom na ulicy?
Wiem, że długie, a ja nie mam zdolności do pisania tego typu rzeczy. Po prostu czułem potrzebę powiedzenia komuś o tym.